Przejdź do treści

Menu główne:

Terminy imprez

BERLIN

SprachCafé Polnisch - "Kafejka”:
www.sprachcafe-polnisch.jimdo.com

PIGASUS POLISH POSTER GALLERY
PIGASUS polish poster gallery | Danziger Str. 52 | 10435 Berlin
http://www.pigasus-gallery.de/

Henryk Wolski   www.conceptsailing.org

Witajcie Żeglarze, Wodniacy i Podróżnicy,

Poniżej linki do moich propozycji na rok 2018:
Pacyfik wzdłuż i wszerz śladami Strzeleckiego, rejs zaczyna się w 2017 - patrz tabelka pod linkiem:
http://www.conceptsailing.org/pacyfik-wzdluz-i-wszerz-sladami-strzeleckiego.html

Amazonką do Tabatingi: http://www.conceptsailing.org/amazonka-2013.html

Delta Dunaju: http://www.conceptsailing.org/delta-dunarii-delta-dunaju.html

Ponadto polecam:

Editorial o Pawle Edmundzie Strzeleckim: http://www.conceptsailing.org/editorial-pl.html
i Artykuł: „Zapomniani ludzie Shackletona – The Ross Sea Party”, który będzie opublikowany w Żaglach w czerwcu lub lipcu 2017


Korespondencję proszę kierować na conceptsailing@kiribaticlub.pl lub skorzystać z miejsca do tego przeznaczonego na stronce w Kontakt (wyklucza możliwość cofania się maila).

Pomyślnych wiatrów
życzy Concept Sailing Team


Pozdrawiam - Henryk Wolski
Feldweg 16, 14469 Potsdam      mob. +49 172 396 21 44

Polska Misja Katolicka      
Lilienthalstr. 5, 10965 Berlin                   http://www.pmk-berlin.de/


Uniwersytet Trzech Pokoleń

www.UTP.berlin

Szanowni Państwo, drodzy Przyjaciele,
zapraszamy na kolejny wykład UTP, który wygłosi prof. dr hab. Joanna M. Sosnowska
Wykład -  „Poza kanonem – sztuka polskich artystek”
- odbędzie się 15.09.2017 o godz. 18.00 (z tłumaczeniem symultanicznym na niemiecki).
Prof. dr hab. Joanna M. Sosnowska zajmuje się polską sztuką XIX i XX wieku, krytyką artystyczną i metodologią historii sztuki. Ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim,
pracuje w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Wykładała na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Uniwersytecie Gdańskim.
Wykład: Poza kanonem – sztuka polskich artystek.
Na przełomie XX i XXI stulecia w sztuce polskiej pojawiło się wiele interesujących młodych artystek, które wręcz opanowały życie artystyczne w kraju, stając się też znanymi zagranicą.
Przyczyn tej sytuacji trzeba szukać w latach poprzedzających ten okres a także w historii sztuki kobiet w Polsce począwszy od jej zaistnienia w wymiarze akademickim, to jest od lat 80. XIX wieku.

Wykład zarysowuje dzieje sztuki kobiet w Polsce ze wskazaniem cech odrębnych dla tej grupy jak i specyficznych dla całej populacji kobiet artystek. Dynamika ich sztuki ma swój odrębny rytm,
nie pokrywający się z kanonicznym obrazem dziejów sztuki współczesnej.

Zostaną przybliżone sylwetki najwybitniejszych malarek i rzeźbiarek, jak Anna Bilińska. Olga Boznańska, Zofia Stryjeńska, Katarzyna Kobro, Alina Szapocznikow, czy wreszcie Katarzyna Kozyra,
otwierająca poczet współczesnych aktywnie uczestniczących w życiu artystycznym kobiet. Ich historie są naznaczone wieloma sukcesami, ale też tragediami i skandalami. Wykład będzie bogato
ilustrowany, co pozwoli dostrzec różnice wynikające ze zmian stylistycznych, które zaszły w ciągu z górą stu lat, ale też pewne cech wspólne i charakterystyczne dla polskich artystek.

Po wykładzie ok. godz. 19.30
W ramch Galerii UTP spotkanie inauguracyjne uświetni berliński artysta Roman Lipski,
którego dzieło będziemy podziwiać w przestrzeni Uniwersytetu Humboldtów w "Salonie pod Lwem". Wprowadzenie: dr Piotr Olszówka.
Roman Lipski jest artystą malarzem żyjącym w Berlinie. Jego sztuka wystawiana jest w renomowanych muzeach, między innymi w  Museum of Fine Arts w Bostonie,
Museum of Fine Arts w Chinach. Jego prace są reprezentowane w znaczących kolekcjach, takich jak kolekcja Marx w Hamburger Bahnhof Berlin i Fundacja Alex Katz w Stanach Zjednoczonych.
http://www.romanlipski.com

Miejsce: Humboldt-Universität zu Berlin, Unter den Linden 6, sala 2094
Po wykładzie będzie okazja do rozmów przy lampce wina i preclach.
Prosimy o potwierdzenie przybycia na adres: policultura@email.de.
Życzymy dużo przyjemności.
Rada Programowa UTP


Sehr geehrte Damen und Herren,
wir möchten Sie herzlich zur Vorlesung von Prof. Dr. hab. Joanna M. Sosnowska
zum Thema „Außerhalb des Kanons – die Kunst der polnischen Künstlerinnen“ (mit Simultanübersetzung aus dem Polnischen) einladen.
Prof. Dr. hab. Joanna M. Sosnowska beschäftigt sich mit der polnischen Kunst des 19. und 20. Jahrhunderts, mit Kunstkritik und Methodologie der Kulturgeschichte.
Sie hat Geschichte auf der Warschauer Universität studiert und arbeitet im Institut für polnische Kunst bei der Polnischen Akademie der Wissenschaften.
Sie hat an der Akademie der bildenden Künste in Warschau, der Kardinal Wyszynski Universität und an der Universität in Danzig gelehrt.
Vorlesung: Außerhalb des Kanons – die Kunst der polnischen Künstlerinnen
An der Wende des 20. Und 21. Jahrhunderts sind in der polnischen Kunst viele interessante junge Künstlerinnen erschienen, die das künstlerische Leben im Land fast beherrschten und auch
im Ausland Bekanntheit erlangten.
Die Gründe dafür sind in den Jahren davor, wie auch in der Geschichte der Frauenkunst in Polen seit Ihrer Gründung in der akademischen Dimension in den 80. Jahren des 19. Jahrhunderts zu finden.
In der Vorlesung wird über die Geschichte der Frauenkunst in Polen, mit den Unterschiedsmerkmalen für diese Gruppe, wie auch über die spezifischen Merkmale für die gesamte Population
weiblicher Künstlerinnen gesprochen.
Die Dynamik dieser Kunst hat ihren eigenen Rhythmus, der nicht mit dem Bild der Geschichte der modernen Kunst übereinstimmt.
In der Vorlesung werden uns die Silhouetten der berühmtesten Malerinnen und Bild-hauerinnen wie: Anna Bilinska, Olga Boznanska, Zofia Stryjenska, Katarzyna Kobro, Alina Szapocznikow
und auch Katarzyna Kozyra, die die neue Generation der modernen, aktiv in dem künstlerischen Leben mitwirkenden Frauen eröffnet, nähergebracht. Die Lebensläufe dieser Frauen sind
nicht nur mit vielen Erfolgen markiert, sondern auch durch Tragödien und Skandale gezeichnet.
Die Vorlesung wird reich illustriert, was uns besser ermöglicht die Unterschiede in den stilistischen Veränderungen, die in den letzten fast hundert Jahren stattgefunden haben,
wie auch die gemeinsamen und charakteristischen Merkmale für polnische Künstlerinnen, kennenzulernen.
Die Vorlesung findet am 15. September 2017 um 18.00 Uhr in der Humboldt-Universität zu Berlin, Unter den Linden 6, im Raum 2094 statt.
Nach dem Vortrag, im Rahmen der Galerie UTP, laden wir zu einem Treffen mit Roman Lipski ein.
Einführung: Dr. Piotr Olszówka

Roman Lipski ist ein in Berlin lebender Maler. Seine Kunst wurde in international renommierten Museen ausgestellt, so z.B. im Museum of Fine Arts in Boston oder im National Art Museum of China.
Seine Werke sind in bedeutenden Sammlungen vertreten, etwa in der Sammlung Marx im Hamburger Bahnhof Berlin und der Alex Katz Foundation in den USA.
http://www.romanlipski.com
Wie üblich, gibt es Wein und einem kleinen Imbiss.
Um eine Anmeldung unter policultura@email.de wird gebeten.
Mit herzlichen Grüßen,
Der Programmbeirat der UDG

Deutsch-Polnische Gesellschaft Berlin e. V.

Schillerstr. 59, D-10627 Berlin, Tel: 49 (0)30 713 89 213


REDUTA Berlin, Gneisenaustraße 41, 10961 Berlin
www.reduta-berlin.de



in „Pierogarnia“       Turiner Straße 21, 13347 Berlin, U-Bhf Leopoldplatz


***********************************************************************************************
... Jame Session ... am jeden Donnerstag ab 18°°- bis 22°° Uhr

Deutsches Kulturforum östliches Europa e. V.
www.kulturforum.info


Club der Polnischen Versager /// Ackerstrasse 168-170 /// Berlin-Mitte /// www.polnischeversager.de

POLNISCHES INSTITUT BERLIN
www.polnischekultur.de


Zbiór cały - przez Iwonę Zwoźniak - pocięty na kawały.

***151

Ogłoszenie w gazecie:
"Głuchoniemy. Z własną wuwuzelą. Skarci Twoich sąsiadów. Usługa od 22:00
do 6: 00 rano."

***150

Prawdziwe studiowanie zaczyna się w miejscu, gdzie Google nie wie o co
chodzi.

***149

Mieliśmy być drugą Japonią - od tego czasu Japonia zadłużyła się na 200%
PKB. Mieliśmy być druga Irlandią - od tej obietnicy zjechali z +6 na -3%
wzrostu PKB. Mieliśmy być drugą Kalifornią - ich budżet stanął na skraju
bankructwa. Po obietnicy bycia drugą Norwegią, Norwegowie nerwowo
przeliczają zapasy gazu i ropy.

***148

Chłop złapał złotą rybkę:
- Puść mnie, puść! - prosi rybka. - Spełnię każde Twoje życzenie!
Chłop pomyślał. Po chwili mówi.
- Dobra! Chcę wiedzieć, kiedy umrę?
- Tego nie mogę Ci powiedzieć, ale mogę Ci powiedzieć, co będziesz robić po
śmierci.
- No dobra, co?
- Będziesz sędzią hokejowym! - odpowiedziała rybka.
- Ale ja nie znam zasad tej gry! - zdziwił się chłop.
- No to ucz się ucz, bo za dwa dni masz pierwszy mecz.

***147

W piaskownicy bawią się dzieci, jedno z nich siedzi same w rogu.
- Dlaczego twój dzieciak siedzi dziś tak sam w kącie?
- No bo dzisiaj bawią się w pracownie komputerową, a mój instaluje Linuksa.

***146

W czasie zimnej wojny amerykanie wyszkolili szpiega i zrzucili go na
Syberii. Szpieg trafił do chaty tubylca, który zaproponował mu nocleg.
Na drugi dzień tubylec mówi:
- Nu, ty gawarisz kak nasz, ty pijesz kak nasz, nu ale ty nie nasz!
- Paczemu ty tak dumajesz? - pyta skonsternowany Amerykanin.
- A potomu, szto u nas cziornych niet!

***145

Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku:
- Mam dla Pana dobra i złą nowinę. Którą pierwszą?
- Niech będzie zła - odpowiada pacjent.
- Musimy amputować Panu obie nogi.
- A ta dobra?
- Pacjent z sąsiedniego łóżka, chce kupić Pańskie kapcie...

***144

Tata eskimos z synkiem eskimoskiem poszli na polowanie. Widzą białego
niedźwiedzia. Tata eskimos złożył się do strzału. Wypalił. Niedźwiedź padł.
- Słuchaj mój synu - mówi tata eskimos - to jest biały niedźwiedź. Jest
bardzo pożyteczne polowanie na niedźwiedzia, bo zwierz ów ma bardzo ciepłe
futro, z którego można zrobić wyśmienite odzienie.
- Rozumiem mój ojcze - odpowiedział eskimosek.
Poszli dalej. Widzą białą fokę. Tata eskimos złożył się do strzału, wypalił
i zwierzę padło.
- Popatrz mój synu - powiada tata eskimos - to jest foka. Z niej możesz mieć
futro oraz wyborny tłuszcz.
- Tak mój ojcze - pokiwał głową eskimosek.
Idą dalej. Widzą białego człowieka. Tata eskimos złożył się do strzału,
wypalił i człowiek padł.
- Popatrz mój synku, to jest myśliwy z Europy. Ani z niego nie wytopisz
tłuszczu, a jego skóra też na nic Ci się nie przyda.
Tata eskimos pochylił się nad zwłokami Europejczyka, wsunął rękę do kieszeni
kurtki denata.
- Europejczyk w zasadzie na nic się nie przyda, ale pudełko zapałek zawsze
przy nim znajdziesz.

***143

W nadmorskiej miejscowości letniskowej facet wchodzi do restauracji, siada
za stolikiem i zamawia
rybę. Gdy kelner podaje rachunek, facet mówi:
- Przyjechałem tutaj przed dwoma tygodniami i teraz żałuję, że już wtedy nie
odwiedziłem tego
lokalu!
- Miło mi to słyszeć, drogi panie.
- Wówczas ryba, którą mi pan podał, musiała być jeszcze świeża

***142

Stalin i Bierut lecą samolotem nad Polską.
Bierut mówi:
- Jakbym zrzucił tu kostkę masła, to by się ludzie ucieszyli!
Stalin:
- Gdybym zrzucił im świnię - to by dopiero była uciecha!
... wtrąca się pilot:
- a jakbym im was zrzucił, to by oszaleli z radości.

***141

Matura z historii:
- Omów państwo Ostrogotów.
- Nie wiem...
- Dobrze, to omów państwo Wizygotów.
- Też nie wiem.
- Pytanie ratunkowe?
- Jeśli można...
- Porównaj państwo Ostrogotów z państwem Wizygotów.

***140

   Romans


Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu. Marzyła tylko  
o jednym: Przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą kolację, za którą  
musiała się tyle nalatać.

Pracowity Kornik rył kolejne tunele i drążył przez cały  
dzień..Zleceń napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia.  
Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz.

I wtedy się spotkali. Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy, a  
ta, obrzucała zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało

-Bzzz bzzz... -Szepnęła Komarzyca

-Bezy bezy -odparł Kornik.

To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni,  
nie przejmując się niczym. Plotka z szybkością błyskawicy rozeszła  
się po łące.

I wtedy zaczęły się trudności. Świat stanął im naprzeciw.  
Postanowili zalegalizować związek. Rodziny odwróciły się od nich, a  
znajomi nie chcieli już ich znać.

Zostali wyklęci, odrzuceni od reszty społeczeństwa. Niedługo pózniej  
urodziło się dziecko...

Potwór zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego drążyciela  
Kornika. Poczwara, przed którą wszyscy będą uciekać.

- Dziecko, które tylko rodzice będą kochać.... Z kołyski swymi  
złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców....=

Tak narodził się...

...KOMORNIK

***139

Jeśli chodzi o te nowoczesne choroby, to i tak najskuteczniejsze

tradycyjne metody. Na grypę AH1N1 najlepszy jest gorący C2H5OH.
Podobnie
zresztą jak na ADHD najskuteczniejszy jest tradycyjny
wpierdol.

***138

Obecnie tylko jeden kraj w UE chwali się wzrostem gospodarczym.
Pozostałe 26 potrafi poprawnie wyliczyć PKB.

***137

- Dlaczego mężczyźni boją się inteligentnych i niezależnych
kobiet?
- Bo zjawiska paranormalne zawsze są mocno niepokojące.

***136

Lata 70-te, PRL
Przychodzi facet do sklepu z samochodami i pyta, czy może kupić Skodę
105.
- Tak, proszę bardzo, czerwona. Proszę wpłacić pieniądze, odbiór za
10-lat.
- No dobrze - mówi szczęśliwy klient - ale za 10 lat rano czy po
południu?
- Panie! Coś pan, będziesz pan czekał 10 lat i nie jest panu obojętne,
czy
rano czy po południu?
- Nie, dla mnie to ważne. Więc kiedy mogę odebrać tę Skodę rano czy
po
południu?
- Panie! Przyjdź pan rano!!
- Rano nie mogę, będą zakładać mi telefon

***135

- CNN News: Luksemburg rozpoczął wycofywanie swego żołnierza z
Iraku.

***134

- Uwaga! W parku miejskim pojawił się maniak seksualny... dojazd
autobusami
14 i 34.

***133

Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie
masz
kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na
ulicę
świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają -
narkotykom powiedz NIE!

***132

Halo, czy to pogotowie ?
- Tak.
- Moglibyście do mnie oddzwonić, bo ja dzwonię z komórkowego.

***131

Co powiedział huragan do palmy kokosowej?
- To nie będzie zwyczajne dmuchanie.

***130

Radiowóz wpada na drzewo. Z rozbitego pojazdu gramoli się
dwóch
"wesołych" funkcjonariuszy. Jeden mówi do drugiego:
- No, Stasiu, tak szybko na miejscu wypadku to jeszcze nigdy nie
byliśmy.

***129

Przepowiednia Majów mówi - 21.12.2012 - koniec świata.
A już 25.12.2012
- Kevin sam na Ziemi w telewizji.

***128

- Kochanie, wytarłam klawiaturę i teraz się z prawej strony świecą
trzy
zielone lampki, co to znaczy?
- To znaczy, że klawiatura jest czysta.

***127

Mimo że jesteś taka zimna to zawsze mnie zaskoczysz w łóżku -
powiedział
drogowiec spoglądając rano przez okno na zimowy
krajobraz.

***126

Reklama: "Jąkasz się? Nie wymawiasz "r"?
Pomożemy Ci.
Pytaj w aptekach o cyklopentanoperhydrofenaltren."

***125

- Zośka, Zośkaaaa...
- No?
- Twój Antoś ze śmietnika coś wyjada.
- Antek, ku..a, nie żryj dużo, zaraz obiad będzie...

***124

Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu:
- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy:
- Ku*wa, jestem pandą!!!

***123

Na hotline zatrudniłem dresiarza. Ma największe doświadczenie w
odbieraniu
telefonów.

***122

Zajączek zwraca uwagę wężowi: - Przestań mnie kopać, bo się
zdenerwuje! -
Przecież ja nie mam nóg!
- odpowiada wąż wzruszając ramionami.

***121

- Towarzyszu kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
- Wstaw do lodówki.

***120

Deszcz meteorytów obserwuje zięć i teściowa. Zięć pomyślał
życzenie.
Teściowa nie zdążyła...

***119

Zauważyliście, że jadąc autostradą wszyscy, którzy jadą wolniej od
nas to cioty, a ci co jadą szybciej to skończone debile?

***118

90% Twoich problemów można rozwiązać za pomocą google. Na pozostałe
10%
wystarczy wódka

***117

- Kochanie, może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
- A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!

***116

Sam nie wiem, co gorsze: rosyjska ruletka czy eskimoski poker
rozbierany...

***115

Dobrze położony asfalt na remontowanej drodze oznacza, że niedługo
będą
wymieniać rury kanalizacyjne...

***114

Przed wakacyjnym wyjazdem nad morze, słychać kobiecy krzyk z sypialni:
- Heniu, będziesz musiał założyć też trzeci garnitur, bo w walizkę
nie
wchodzi...

***113

Prawdziwy Amerykanin jest dumny ze swojej ojczyzny, USA, która
pokonała
Hitlera w wojnie wietnamskiej w Czeczenii!

***112

Według sondażu - 58% Polaków nie wierzy w reinkarnację.
Natomiast 42% jest przekonanych, że takie pytanie im już ktoś
zadawał
kiedyś.

***111

- Kochanie, jubiler już był zamknięty. Kupiłem ci
jogurt.

***110

Producenci papierosów ostrzegają: minister zdrowia jest po
prostu
niebezpieczny!

***109

Adwokaci tak zdrożeli, że ostatnio taniej wychodzi kupić
sędziego.

***108

Nowy sport ekstremalny - pielgrzymka z rodziną Radia Maryja w koszulce
TVN.

***107

Jeśli zamiast bilbordów reklamowych zaczynają się pojawiać jakieś
takie ze
smutnymi mordami - znaczy, że zbliżają się wybory

***106


Kanibal krzyczy na syna:
- Zwariowałeś? Gdzie twoje maniery! Do Indianina białe wino?!


***105

Sędzia do świadka: Proszę opowiedzieć,co się wydarzyło na tym weselu?
U nas jest tradycja,że świadek ma zatańczyć z panną młodą. Tańczymy jeden kawałek,drugi,trzeci.... Przy kolejnym wyskakuje pan młody jak szalony na parkiet i jak nie kopnie pannę młodą między nogi... To musiało bardzo zaboleć? Oj,tak,proszę wysokiego sądu. Złamał mi trzy palce!:)

***104

Kłótnia dwóch przedszkolaków (chłopak i dziewczynka): - A mój tata ma wieżę stereo! - A moja mama też ma! - rewanżuje się dziewczynka. - A mój tata ma kabrioleta! - dodaje. - A moja mama też ma! - A mój tata ma siusiaka! - Aaaa aaa moja mama też! - Jak to przecież twoja mama nie może mieć siusiaka - Ma w szufladzie

***103

Miałem przyjemność jechać autobusem, którego kierowcę jeden z
pasażerów
ciągle krytykował za sposób jazdy. A to że za szybko, za wolno, że
chyba
wcześniej woził ziemniaki bo szarpie, hamuje gwałtownie, zakręty
bierze
zbyt mocno, itd, itp.
W pewnym momencie kierowca zatrzymał autobus, zerwał się ze
swojego
miejsca chwycił torbę z drugim śniadaniem i przez zęby powiedział
do
krytykanta:
- To se pan sam prowadź ten autobus! I wyszedł.
Krytykant niezrażony siadł za kierownicą i ruszył. Ludzie w
popłochu
rzucili się do drzwi chcąc w panice wysiadać. Nowy kierowca
rechotał
pod nosem. Gdy mijał poprzedniego, teraz już spacerującego wzdłuż
jezdni,
machnął łapą i wykrzyczał przez okno:
- Na razie Waldek, żebyś widział ich miny. Jutro ty mnie tak
zmieniasz.


***102

- Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.

***101

- Długo myślałem, co to takiego 90x60x90. Okazało się, że 486000

***100

- Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko...

***099

- Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego
nie zmienia

***098

- Ziewając mężczyzna pokazuje swoje złe wychowanie, kobieta swoje możliwości

***097

- Kobietę znacznie łatwiej rozebrać wbrew jej woli, ni? ubrać zgodnie
z jej życzeniem

***096

- Narzeczeństwo to powolny proces wpadania mężczyzny w delikatne
kobiece kapy

***095

- Uszczęśliwić kobietę można bardzo szybko tylko jest to bardzo
kosztowne

***094

- Jeśli zaprosiłeś dziewczynę do tańca, a ona się zgodziła, to się tak
nie ciesz. Najpierw będziesz jednak musiał z nią zatańczyć.

***093

- Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra,
ale i piękna!

***092

Kobiety mają dwa rodzaje pretensji:

- nie ma, co na siebie włożyć,

- za mało miejsca w szafie.

***091

Gdy mężczyźnie źle - szuka żony..

Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.

***090

- Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń,
to o pozostałych marzeniach możesz śmiało zapomnieć

***089

Jaka jest różnica między mężczyzną a kobietą?
Kobieta wymaga wszystkiego od jednego mężczyzny a mężczyzna wymaga
jednego od wszystkich kobiet

***088

- Dlaczego każdy facet powinien się ożenić?
- Żeby zrozumieć, dlaczego nie powinien tego robić.

***087

Przyszedł mąż do domu, a tu nagle BAAACH. Ocknął się, patrzy, a nad nim wściekła żona z patelnią w ręku. Mąż pyta się:
- Czemu mnie uderzyłaś?
A żona na to
- Prałam dziś twoje spodnie.
- Co z tego?
- Znalazłam tam karteczkę z napisem ,,Klara˝ i jej nr telefonu.
- Kotku, Klara to koń wyscigowy, a ten nr telefonu to jej nr startowy.
Nastepnego dnia przychodzi do domu i BACH - patrzy - patelnia.
- Kochanie, czemu mnie uderzyłaś.
- DZWONIŁA TWOJA KLARA.

***086

Mąż niespodziewanie wraca do domu. Żona otwiera okno i mówi do kochanka:
- Skacz!
- Coś ty, przecież to trzynaste piętro!
- Skacz, nie czas na przesądy...

***085

Milionerzy. Gra o 64 tys. zł. Hubert Urbański zadaje pytanie:
- Teraz panie Krzysztofe gra o wysoką stawkę, 64.000 !!!
Pytanie brzmi: ile razy w miesiącu zdradza pana żona?
- Hmmm... no nie wiem... chyba poproszę o opinę publiczności...
- A może wystarzczy telefon do przyjaciela?

***084

Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
- Od dawna pan tu żyje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało... - zagadnęła filuternie.
- Niemożliwe! W tej beczce jest piwo?

***083

Małżeństwo stoi na chodniku i kłóci się zawzięcie. W pewnym momencie mąż woła:
- Uspokój się! Przecież ty się wcale nie liczysz!
- Jak to ja się nie liczę?
- Po prostu się nie liczysz i zaraz ci to udowodnię...
Nadjeżdża taksówka, mąż zatrzymuje ją i pyta kierowcę:
- Ile płacę za kurs na centralny?
- Dwadzieścia złotych.
- A jeśli pojadę razem z żoną?
- Tyle samo...
Mąż odwraca się do żony i mówi:
- No, sama widzisz!

***082

Kowalski wstaje rano z łóżka, podchodzi do okna i mówi rozmarzonym głosem:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień...
- No i co z tego? - pyta żona.
- Powiedziałaś kiedyś, że pewnego pięknego dnia mnie porzucisz - wzdycha facet.

***081

Pierwsza w nocy. Kobieta pyta małżonka:
- Kochany, czy kupisz mi futro?
- Kupię.
- Tak się cieszę!
- Nie ma z czego.
- Dlaczego?
- Bo ja mówię przez sen.

***080

Autobusem jedzie pewne małżeństwo. On patrzy za okno... ona zamyślona, mina poważna, głowa spuszczona w dół...
On się odwraca powoli, patrzy na nią i pyta:
- Co ty robisz?
Ona odpowiada:
- Nic. Myślę.
Po chwili autobus bierze ostry zakręt i ona zsuwa się z fotela na podłogę autobusu...
On patrzy się na nią i mówi:
- Ale żeś wymyśliła!

***079

Kościół. Za chwilę ślub.. Młoda para zbliża się powoli do ołtarza. Wśród zebranych gości jest mała dziewczynka, która szeptem pyta swoją mamę:
- Mamusiu, a dlaczego panna młoda jest tak ślicznie ubrana w białą sukienkę?
- Bo widzisz córeczko, ona chce wszystkim pokazać jaka jest bardzo szczęśliwa.
- To dlaczego pan młody jest ubrany na czarno?

***078

Podpity mąż wraca do mieszkania w środku nocy - otwiera cicho drzwi, zdejmuje buty i na palcach wkrada się do sypialni. W tej właśnie chwili słyszy głos żony:
- To ty? O tej porze?!
- A co, kochanie, spodziewałaś się kogoś innego?

***077

Żona wysyła męża do sklepu:
- Kup parówki, jak będą jajka to kup 10.
Mąż w sklepie:
- Są jajka?
- Tak.
- To poproszę 10 parówek.

***076

Mąż z żoną kochają się w łóżku. Nagle słychać dzwonek do drzwi.
- Kochany, otwórz!
- Przecież jestem goły! Co ludzie powiedzą?
- Powiedzą, że nie wyszłam za ciebie dla pieniędzy.

***075

Noc poślubna.
- Kochanie, czy jestem pierwszym, który z tobą śpi?
- Jeśli zaśniesz, to faktycznie będziesz pierwszym.


***074

Mąż do żony:
- Przestań tresować tego psa, nic z niego nie będzie.
- Z tobą mi się udało, to z psem też dam sobie radę!!

***073

Żona odwiedza męża w więzieniu i rozmawiają:
- Dlaczego nie byłaś na ostatnich odwiedzinach?
- Źle się czułam i poszłam do lekarza.
- Bajki opowiadasz! Gadaj! Z kim byłaś?
- To niesprawiedliwe, że mnie podejrzewasz. Przez 5 lat twojego siedzenia tutaj nie dałam ci do tego żadnego powodu...
- No dobrze. I co powiedział lekarz?
- Że chyba jestem w ciąży.

***072

- Jesteś dla mnie czuła tylko wtedy, gdy chcesz otrzymać jakiś prezent! Skarży się mąż.
- Ależ kochanie, zawsze jestem dla ciebie czuła.
- No właśnie!

***071

Rozmawiają dwie koleżanki i jedna mówi drugiej:
- Wiesz co, im jestem starsza, tym bardziej mąż się mną interesuje...
A na to druga:
- Dziwisz się, przecież jest archeologiem...

***070

Żona do męża:
- Wiesz kochanie, ta para, co mieszka nad nami... Oni się bardzo kochają. On ją całuje na powitanie i na pożegnanie. Czy ty nie mógłbyś też tak robić?
- Daj spokój! Prawie jej nie znam...



***069

Jak i co piją rodacy.

Lekarz pije na zdrowie
Matematyk na potęgę
Grabarz na umór
Ornitolog na sępa
Oborowy na krzywego ryja
Bankowiec na kredyt
Polarnik na zimno
Pediatra po maluchu
Aptekarz po kropelce
Filozof po namyśle
Krawiec po naparstku
Syndyk do upadlego
Fryzjer do lustra
Nurek do dna
Anestezjolog do utraty tchu
Kuba do Jakuba
Jakub do Michala
Perfekcjonista raz a dobrze
Kamerzysta az mu się film urwie
Tenisista setami
Kolarz w kólko
Higienistka tylko czystą
Bandzior krwawą Mary
Gastryk zołądkową gorzką
Lunatyk księzycowkę Blizniak brudzia
Nocny stróz w ciemno
Kosynier ostro
Ichtiolog pod śledzika
Pilot jak leci
Mechanik z gwinta
Hydraulik z grubej rury
Anatomopatolog zalewa się w trupa
Wędkarz zalewa robaka
Woźnica wali konską dawkę Stolarz wali klina
Żołnierz strzela lufę
Sprzedawca paliw wali w gaz


***068


Stoją górale przed monopolowym i rozmawiają:
- Nie jest dobrze, zamknięte.
- Jest dobrze, mam pół litra, idziemy za stodołę.
- Nie jest dobrze, pada.
- Jest dobrze, idziemy do mnie do chałupy.
- Nie jest dobrze, twoja Maryśka leży z rudym w łóżku.
- Jest dobrze, on nie pije.

***067


Cytat roku laureata nagrody Nobla z dziedziny medycyny,  
brazylijskiego onkologa Drauzio Varella.
W dzisiejszym świecie wydaje się pięć razy więcej pieniędzy na  
środki zwiększające potencje i na silikon dla kobiet, niż na  
lekarstwa przeciw chorobie Alzheimera.
Wynika z tego, ze za kilka lat będziemy mieli mnóstwo starych kobiet  
z dużymi biustami i starych mężczyzn z twardymi członkami.
Za to nikt z nich nie będzie w stanie sobie przypomnieć do czego im  
to jest potrzebne


***066


Pan Kowalski udał się do szpitala po wyniki badań żony.

Pracownik szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety
wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś
innej pani Kowalskiej i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze
mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć?!
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy
Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł pan
Żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, to po prostu
proszę zrezygnować ze współżycia.

***065

Jaka jest prawdziwa kobieta?

Nigdy nie ma:  - czasu, pieniędzy, w co się ubrać.
Zawsze ma: - rację, genialne dzieci, męża idiotę.
Z niczego potrafi zrobić: - sałatkę, kapelusz, awanturę małżeńską.

***064

Mąż: Chciałbym te wakacje spędzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem....
Żona: Świetnie...Co powiesz na kuchnię?

***063

- Właśnie rozwiodłam się z mężem.
- Czemu ?
- Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym. Uważał, że jest  Bogiem.

***062

- Skąd wiadomo, ze męża przez jakiś czas nie było w domu?
- Jest czysto!

***061

- Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs?
- Spływają przy pierwszych objawach uczuć.

***060

Córka pyta matkę:
- Czy to prawda, ze w niektórych częściach Afryki kobieta aż do ślubu nie zna swojego męża?
- Tak kochanie, ale to zdarza się w każdym kraju...

***059

- Dlaczego mężczyzna jest jak dyplom magisterski?
- Tracisz mnóstwo czasu żeby go zdobyć, a potem okazuje się, że  do niczego nie jest ci potrzebny.

***058

- Dlaczego tak rzadko się mówi "głupi facet"?
- Po co się powtarzać? Nie mówimy też "martwy trup".

***057

- Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny?
- Pierwsze śliwki robaczywki.

***056

Rozmawia dwóch pijaków:  - Ciekawe, dlaczego dali mi ksywkę:  Dżin?
Pewnie, dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, stary. Po prostu, gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od  razu się pojawiasz.

***055

Sekretarka do szefa:  - Albo zacznie mi pan więcej płacić albo  
ja zacznę pisać pamiętniki!

***054

W dyskotece dziewczyna pyta chłopaka stojącego przy ścianie:  -  
Masz wolny następny taniec?
On odpowiada: - Tak!!!Tak!!!
Ona na to z uśmiechem: - To potrzymasz mi colę.

***053

Syn pisze list do matki:  "Droga Mamo! Urodził mi się syn.
Żona  nie miała pokarmu, wzięła mamkę Murzynkę, więc synek zrobił się czarny."
Matka odpisuje: "Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka. Wychowałeś się na krowim, ale rogi wyrosły ci dopiero teraz."

***052

Pewnej niezamężnej kobiecie zadano pytanie:
- Dlaczego nie ma pani męża?
- A po co mi mąż: mam psa, który warczy, papugę, która przeklina
i kocura, który włóczysię przez całe noce.

***051

Córeczka pyta mamę:
- Dlaczego wyszłaś za tatusia?
- Ty, dziecko, też zaczynasz się dziwić?

***050

Córeczka budzi się o trzeciej w nocy I prosi:
- Mamo, opowiedz  mi bajkę.
- Zaraz wróci tatuś I opowie nam obu...

***049

Przychodzi  baba do sklepu RTV:
- Poproszę telewizor z lotnikiem.
- Chyba z pilotem?
- Nie wiem, jestem w tych sprawach zupełnym lajkonikiem.

***048

- Kto ci podbił oko?
- Wyciągałem dziewczynę z wody...
- I ona cię tak urządziła?
- Nie, akurat wtedy żona weszła do łazienki...

***047

Żona mówi do męża:
- Ostatnio mnie zaniedbujesz. Kiedyś kupowałeś mi kwiaty i czekoladki, a teraz...
- Czy ty widziałaś, żeby wędkarz dokarmiał rybę, którą złowi?!

***046

- Czemu tak krzyczałeś w nocy?
- Miałem straszny sen. Śniło mi się, że musze się ożenić!
- Z kim?
- Znów z tobą!!!

***045

Rozmowa w pociągu:
- Ja, proszę pana, najmilsze godziny zawdzięczam filmom.
- Nie wiedziałem, że z pana taki kinoman.
- To nie ja chodzę do kina, ale moja żona.

***044

Córka wraca wieczorem do domu. Ojciec informuje ją:
- Był ten Twój wielbiciel i chciał prosić Cię o rękę.
- To bardzo miłe z jego strony, tylko jak ja mogę opuścić mamusię?
- Możesz ją sobie zabrać.

***043

- Pani mąż wygląda w tym nowym ubraniu wyśmienicie!
- To nie jest nowe ubranie, to jest nowy mąż.

***042

Powinienem zwolnić swojego kierowcę - mówi minister do żony.
- Jeździ jak wariat, już piąty raz ledwo uszedłem z życiem...
- Daj mu jeszcze jedna szanse!

***041

W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała  kieszenie...
- I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni!

***040

Dla informatyków

Naukowcy oszacowali że jedna ludzka komórka zawiera 75 MB informacji  
genetycznych, wiec jeden plemnik niosąc połowę materiału genetycznego  
37,5 MB.     W jednym ml spermy jest 100 milionów plemników. Przy  
ejakulacji trwającej średnio 5 sekund uwolni się 2,25 ml spermy.

Z wyliczeń otrzymamy, że przepustowość danych męskiego penisa wynosi  
(37,5 MB x 100 MB x 2,25)/5 = 1687,5 Terabajtów na sekundę.
W wyniku tego wiemy, że żeńskie jajeczko jest zdolne wytrzymywać ataki  
DDoS o objętości więcej niż 1,5 Pentabajtów na sekundę a przy tym  
przepuści tylko jeden pakiet danych.
Tym samym jest to najlepszy hardware'owy firewall na świecie!
Jedna wada...

Ten jeden jedyny pakiet, który system przepuści, zawiesi cały system  
na 9 miesięcy.


***039

Czerwony K-Pturek

Dawno, dawno temu, była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony
K-pturek. Codziennie chatowala sobie z przyjaciółmi na kanale #las, aż
tu pewnego dnia dostała maila od Mamy, w którym było napisane:
"Kochana Córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTMLowe dla Babci.
zaFTPuj się, proszę, na konto Babci i daj jej te pliki, bo są potrzebne,
żeby postawić sobie stronę webową. Całuję. Mama"

Tak więc nasza mała internautka odpaliła sobie Windowsowego FTPa i
zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać babci pliki, które właśnie
dostała od mamy. Akurat ściągała załącznik ze swojego konta webmailowego
gdy nagle dostała przez ICQa wiadomość od użytkownika o adresie
e-wilk(at)hacker.las.com E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd to
się wybierała. K-pturek odpowiedział:
* Loguję się na konto Babci, żeby przeFTPować parę plików potrzebnych do
postawienia własnej strony webowej.
Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i połączył się z
kontem Babci pierwszy.

Gdy konto babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował
hasło i wszedł na konto. Babcia, gdy zorientowała się, że to nie
K-pturek tylko ktoś inny, natychmiast skillowala mu process, ale
niestety E-wilk był szybszy. Zrobił jej ICMP flood''a na wszystkie
porty, których firewall babci nie pilnował, firewall się wywalił, a
E-wilk zmienił hasło Babci. Potem przyznał sobie prawa ROOTa i zmienił
system operacyjny na nowy, który nawet interfejsem przypominał stary
system babci. A gdy już wszystko było zainstalowane, rozgościł się na
koncie babci podszywając się pod dotychczasową właścicielkę.

Po chwili zalogował się K-pturek i po wejściu na konto babci zorientował
się, że coś się tu zmieniło. Zatalkował szybko do babci i zapytał:
- Babciu, a dlaczego masz taką wielką quotę na dysku ?
- Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki.
- Babciu, a dlaczego masz taki nowoczesny interfejs graficzny ?
- Żeby lepiej skatalogować Twoje pliki.

K-pturek poczuł, że cos tu jest nie tak:
- Babciu, a dlaczego masz prawa ROOTa ?
- Żeby Cię lepiej scrackować !!!

Po takiej rozmowie nawet mały łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to
wcale nie Babcia i szybkim whois sprawdziła, że jej rozmówca talkował z
konta e-wilk(at)hacker.las.com K-pturek natychmiast wysłał maila do security(at)cyberspace.cop.org żeby
poskarżyć się na oszusta.
Przebiegły E-wilk spróbował zablokować K-pturkowi serwer POP3
przeciążając pamięć, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć
guzik Wyślij.

Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop, który błyskawicznie
odczytał adres IP E-wilka, zoverride''ował mu prawa dostępu i sam sobie
przyznał profil ROOTa. Zanim E-wilk się zorientował, Sysop skillował mu
proces i założył bana na całą domenę. A z Trash''a systemu operacyjnego
E-wilka udało się odzyskać tabele partycji starego systemu Babci, dzięki
czemu można było odtworzyć starą konfigurację.

Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć
formatowanie w HTMLu i postawiła wspaniałą stronę webową z dostępem 100
kilo na sekundę. Stronę Babci podziwiali wszyscy jak Siec długa i
szeroka, i w krótkim czasie nabili jej rekordowa liczbę hitów.
... I wszyscy surfowali długo i szczęśliwie. .


***038

Z tekstu pewnego listu:

"Tata dostał pracę.
Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób.
Wysiewa trawę na cmentarzu."


***037

15 lipca 1410 roku. Czwartek.


 Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz.
 Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o
 przybyciu posłów krzyżackich.

 - Panie, Wielki Mistrz, Ulrik von Jungingen, proponuje, by zamiast
 toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z
 każdej ze stron. Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży,
 tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.

 Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło
 podążył do namiotów rycerzy.

 - Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o
 wygraną bitwę ?

 - No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady.
 Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam
 rady..

 Król udał się więc do kolejnego rycerza:
 - Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę ?
 - Sorki Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy, daliśmy czadu no i
 wiesz.... Pojutrze spoko, dziś królu nie dam po prostu rady....

 Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
 - Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
 - Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ...
 - Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?
 - No chyba wszyscy...
 - Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem.. Stanęło więc
 polskie wojsko pod lasem, naprzeciw króla.
 - Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w
 stanie stanąć do niego?

 Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali.
 Nikt nie chce ... Nagle słychać:
 - Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja pójdę !!!
 Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś
 taki jutowy worek, łachmany.
 - Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
 No i nikogo innego nie było. Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz.
 Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie go
 za sobą ... Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu
 wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz.
 Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
 - Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!!
 Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka który w ogóle nie
 zamierzał uciekać, podniósł się wielki tuman kurzu. Przez jakiś czas nic
 nie było widać tylko jakieś takie różne i dziwne jęki było słychać. Po
 chwili wiatr oczyścił pole z pyłu. Patrzą Polacy, a tam widać konia bez
 nóg, krzyżackiego rycerza też bez nóg, i widzą dziadka, który trzęsącą
 się ręką trzyma miecz na gardle Niemca. Po chwili też dochodzi do nich
 także to, co dziadek mówi do Niemca:
 - Masz szczęście ch…, że krzyczeli "w nogi", bo bym ci łeb upier..lił !!!

***036

-Szefie, dostanę podwyżkę?
- W żadnym wypadku!
- Oj... Bo powiem innym, że dostałem...!

***035

Mała firma podupada finansowo. Szef przychodzi do swych kilku   
pracowników.
- Wiecie, że nie wiedzie się nam ostatnio najlepiej. Niestety,  
muszę kogoś zwolnić. Nie podjąłem jeszcze decyzji kogo. Może ktoś z  
Was dobrowolnie odejdzie? Zastanówcie się.
Wszyscy spojrzeli Po sobie
- Murzyn mówi:  - Mnie nie możesz zwolnić. To byłby rasizm!
- Mnie też nie - mówi jedyna kobieta - to byłby seksizm!
- Mnie tym bardziej - odzywa się kulawy dziadek - to byłaby  
dyskryminacja niepełnosprawnych!
Spojrzenia wszystkich powędrowały w kierunku młodego, pracowitego   
człowieka.
- Hmmm - mówi powoli chłopaczek - coś mi się ostatnio zdaje, że  
chyba jestem gejem...

***034

Rozmawia dwóch przyjaciół:
- Słyszałem, że twoja teściowa miała wypadek.
- Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła  
się i skręciła kark.
- I co zrobiliście??
- Spaghetti.

***033

Trzy fazy życia kobiety:
1. Wku*wia ojca
2. Wku*wia męża
3. Wku*wia zięcia

***032


Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
- buty
- dżinsy
- magnetofon

***031

Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale Kim był?!
- Gruźlikiem...
- Ale co robił?!!
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież mówię, że nie żyje...

***030

Pytanie: idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach,
Po czym poznać, że jeden z nich jest z Samoobrony?
Odp: jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.


***029

PAMIĘTNIK !!!!!!!!!!!!!!!

12 sierpnia. Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie.
Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać,
kiedy pokryją się śniegiem.

14 października
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone.
Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie  
wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi.  
Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba.

11 listopada.
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak
Ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieję,
że wreszcie spadnie śnieg.

2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
przykryte białą kołdrą. Widok jak z pocztówki bożonarodzeniowej.
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy
drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem),
a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i
znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Beskidy.

12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip
Z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony
odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych g.... Całe dłonie
mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka
tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sukinsyn!

25 grudnia
Wesołych Świąt! Jeszcze więcej g... śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w
ręce ten sukinsyn od pługa śnieżnego... przysięgam - zabiję. Nie
rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to g....

27 grudnia
Znowu to białe kur..two spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem
nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy
przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany
pod górą białego g...a. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć
centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat
pełnych śniegu?

28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć
centymetrów tego białego kur.. twa. Teraz to nie odtaje nawet do
Lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten ch... przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę!
Powiedziałem mu, że sześć już połamałem, kiedy odgarniałem to, g...
z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpieprzyłem o jego zakuty łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do
Jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pieprzony jeleń i
całkiem go roz.... Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te
skur... Kie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak
zardzewiał od tej soli, którą posypują drogi.

18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić,
jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Beskidach?

***028

Teoria stada bizonów

Stado bizonów może poruszać się tak szybko jak najwolniejszy bizon. Kiedy myśliwi polują na bizony, to zabijają najpierw te z tyłu, czyli najsłabsze i najwolniejsze. Taka naturalna selekcja jest dobra dla stada jako całości, ponieważ ogólna prędkość i zdrowie całej grupy poprawia się poprzez regularną eliminację najsłabszych osobników.
W podobny sposób ludzki mózg - może pracować tak szybko, jak jego najwolniejsze komórki. Nadmierne spożycie alkoholu, jak powszechnie wiadomo, zabija komórki mózgu. Naturalnie, najpierw atakuje najwolniejsze i najsłabsze komórki ten sposób regularne spożywanie alkoholu eliminuje najsłabsze komórki, sprawiając, że mózg pracuje szybciej i bardziej skutecznie.
I dlatego właśnie zawsze czujesz się mądrzejszy po kilku drinkach.

***027

Dzień Polaka!!!

Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie,
wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem
i w amerykańskim banku zleca internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada
do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy.
Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Gotuje na rosyjskim gazie. Na koniec siada na włoskiej kanapie i... szuka pracy w polskiej gazecie - znowu nie ma !?
Zastanawia się, dlaczego w Polsce nie ma pracy??????

***026

Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
Byłeś. Ale cię oddali.

***025

- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.


***024

Adam i Ewa spacerują po raju
- Adam, kochasz mnie?
- A kogo mam kochać...

***023

Modlitwa kobiety przed posiłkiem:
"I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!"

***022

Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary
90-60-90......
w calach...

***021

Gra wstępna jest bez sensu.
To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.

***020

Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek?
Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka.  
Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.

***019

P: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
O: Dupa na boku.

***018

Dzwoni telefon. Mąż mówi do zony:
- Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu.
Zona odbiera i mówi:
- Mąż jest w domu...
Mąż:
- Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?!?
- Bo to był telefon do mnie! - odpowiada zona.

***017

Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się !!
- Ładne???
- Wypijemy, będzie ok...

***016

Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i  
będzie nam wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki  
a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
- Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na  
kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Bo juz mnie wk......!

***015

Kobiety dochowują tajemnic, grupowo, po 20-30 osób.

***014

Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?

***013

Przychodzi gruba baba do lekarza. Lekarz pyta:
- Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
- Tak, biorę.
- A ile?
- Ile, ile... Aż się najem!!

***012

Kierowca ciężarówki przewozi wysoki towar. Po drodze zaklinował  
się pod  mostem. Dzwoni na policję. Jeden z policjantów ogląda  
zaklinowana
ciężarówkę i mówi:
- I co, zaklinował się pan?
A kierowca na to:
- Nie ku*wa, most wiozę i mi się paliwo skończyło. ================


***
011

Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym dziennikarz zapytał dyrektora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.

Dyrektor odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział dziennikarz
- Normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek...
- Nie - powiedział dyrektor - normalna osoba pociągnęłaby za korek....

Chce pan pokój z widokiem czy bez??

***
010

Niebo

Była sobie para z 60-letnim stażem małżeńskim. Nie byli bogaci, ale  dawali sobie radę, ostrożnie gospodarując pieniędzmi. Mieli po 85 lat, ale byli dobrego zdrowia, głównie dzięki żonie, która przez  ostatnią  dekadę kładła wielki nacisk na zdrowe jedzenie i  
ćwiczenia. Z pewnością żyliby jeszcze długo, jednak podczas podróży rozbił się ich   samolot. Tak więc trafili do nieba. Stanęli przed niebiańskimi   wrotami, a św. Piotr wprowadził ich do wewnatrz. Zabrał ich do pięknego dworku, umeblowanego w złoto i jedwabie, z pięknie wyposażoną kuchnią i  wodospadem w głównej łazience. Zobaczyli służącą, wieszającą ich ulubione ubrania w  szafie.

Westchnęli oszołomieni, gdy Piotr powiedział:    - Witamy w niebie. To będzie teraz wasz dom.
  
Staruszek zapytał Piotra, ile to wszystko będzie kosztować.  
- Ależ, nic - odpowiedział Piotr - Pamiętajcie, to nagroda, którą  otrzymujecie w niebie za wasze życie na ziemi.
Staruszek wyjrzał przez okno i zobaczył wielkie pole golfowe, wspanialsze niż jakiekolwiek na ziemi.  
- A jakie tam są opłaty? -  mruknął.  
- To jest niebo - odpowiedział św. Piotr. - Tu możesz grać codziennie, za darmo.  Potem udali się do klubu i zobaczyli obficie          zastawiony stół, z każdą  kuchnią, jaką sobie można wymarzyć.
Staruszek patrzył na owoce morza,  steki, egzotyczne desery i przeróżne rodzaje napojów.
- Nawet nie pytaj - św. Piotr uprzedził staruszka. - To jest niebo, to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie się.  
Staruszek rozejrzał się wokół i nerwowo spojrzał na żonę.  
- Dobrze, a gdzie sa niskotłuszczowe, niskocholesterolowe potrawy i bezkofeinowa herbata? - zapytał.  
- To jest najlepsza  część. - odpowiedział św. Piotr. - Możecie jeść i  pić ile chcecie i nigdy nie bedziecie grubi ani chorzy. To jest niebo!
Staruszek wciąż nie dowierzał.  - Żadnej gimnastyki, aby to zgubić? - zapytał   
- Nie, chyba że chcecie - odpowiedział Piotr.
- Nie ma badania poziomu cukru ani ciśnienia krwi ani...
- Już nigdy. Wszystko co tu robicie ma wam sprawiać radość.
Staruszek spojrzał na żonę i powiedział:   
- Ty i te twoje pier...ne otrębowe płatki! A mogliśmy tu być już  dziesięć lat temu!

***
009

Szef do pracownika:

- Miarka się przebrała, zwalniam pana!

- Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie, bo zawsze myślałem, że niewolników się sprzedaje!

***
008

Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma szuka nowego księgowego.

- Po co, przecież zatrudniliście nowego kilka tygodni temu? - pyta kumpel.

Biznesmen na to:
- Jego też szukamy.

***
007

Szef wrócił z lunchu w bardzo dobrym humorze, zwołał wszystkich pracowników, by wysłuchali kilku dowcipów, które usłyszał. Wszyscy śmiali się do rozpuku, oprócz jednej dziewczyny.

- O co chodzi? Nie masz poczucia humoru?

- Mam, lecz nie muszę się śmiać - odpowiedziała dziewczyna, w piątek odchodzę.

***
006

Panie kierowniku, chciałbym z panem pogadać w trzy oczy...

- Jak to w trzy oczy? Chyba w cztery oczy?

- Nie, tylko w trzy, bo na to co zaproponuję jedno oko trzeba będzie przymknąć...

***
005

Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu o 16-tej. Koledzy dziwnie na niego patrzą i nic nie mówią. Na drugi dzień znowu wychodzi do domu po 8 godzinach. Koledzy patrzą z niesmakiem, ale milczą. Trzeciego dnia po 16-tej koleś pakuje manele i zabiera się, do wyjścia. Koledzy nie wytrzymują.
- A ty co k...a! My tu zapier... jak osły po 16 godzin, a ty sobie do domu idziesz?
- No....ale... ale.. ja mam w tym tygodniu urlop...

***
004

Po wysłuchaniu awantury młody człowiek zwraca się do szefa:

- Pracuję tylko na pół etatu. Czy mógłby pan być tak uprzejmy i krzyczeć na mnie o połowę ciszej?

***
003

O siódmej wieczorem wychodzi gość z biura.

- Bierzesz sobie pół dnia wolnego? - pyta szef.

- Nie, idę na obiad...

***
002

Dwóch kumpli ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do nieba, drugi do piekła, spotykają się po paru miesiącach i wymieniają doświadczenia:

- No jak ci tam w piekle kochany kolego!

- Słuchaj mam już dość! Codziennie balangi, kobiety, orgie, alkohol. Nie mam już sił!! A tobie jak tam, mój drogi, w niebie?

- Praca, praca, praca i jeszcze raz praca.

- Stary, a co wy tam tak pracujecie i pracujecie?

- No po prostu mało ludzi kochany, mało ludzi!!!!!!!!!


***
001
***
Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.



Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego